Wikipedia od środka by maikking

Temat: Niedzielny film dokumentalny
" />Oj tez go ogladalam i oczy mi sie pocily

I uwazam ze wszyscy przecienicy kotow i malych dzieci powinni go obejrzec. Bo przeciez oprocz Scarlett bylo tam o kocie ktory uratowal male dziecko gdy jego rodzice spali.
A w ogole to podstawowa lektura wszystkich przeciwnikow jest "Filonek bezogonek"

Tak mi sie skojarzylo...
Źródło: forum.miau.pl/viewtopic.php?t=321



Temat: Bylo: Pimpus Jest: karmienie psa - fotki
" />Z tej serii było książeczek 5, jak pisze na okładce tej mojej.
"Przygody Filonka Bezogonka", "Nowe Przygody Filonka Bezogonka", "Filonek Bezogonek i Maja Śmietanka", "Filonek Bezogonek i jamnik Janik" oraz "Filonek Bezogonek w szkole"

Jamnik Janik urodził się bez lewego ucha i wstydził sie tego bardzo więc chodził przy ścianie.
Źródło: forum.miau.pl/viewtopic.php?t=11846


Temat: Bylo: Pimpus Jest: karmienie psa - fotki
" />No mnoży mi się ten Bezogonek, właśnie byłam na KŁ i sprawdziłam, razem z tymi, co podała tu KM, jest 8 tomików - w tym jeden trochę dziwny:
„Przygody Filonka Bezogonka”, „Naprzód, Filonku!”, „Nie ma to jak Filonek”, „Filonek ma trojaczki” ( ), "Nowe Przygody Filonka Bezogonka", "Filonek Bezogonek i Maja Śmietanka", "Filonek Bezogonek i jamnik Janik" oraz "Filonek Bezogonek w szkole".
Zdecydowanie pogubiłam się w Filonkach
Źródło: forum.miau.pl/viewtopic.php?t=11846


Temat: Ulubione książki z dzieciństwa
Ulubione książki z dzieciństwa? Oj dużo ich było... Zawsze pochałniałam książki w zastraszającym tempie^^ (teraz niestety trochę się to zmieniło...)

Na pierwszym miejscu oczywiście "Dzieci z Bullerbyn" (w pierwszych latach podstawówki). Ta książka zawsze miała dla mnie nieodparty urok:>
Do tego "Przygody Filonka Bezogonka", "Ferdynand Wspaniały" xD, "O psie, który jeździł koleją", "Przygody Tomka Sawyera", "Dar rzeki Fly" - seria krótkich, słodkich, wzruszających opowiadanek, przy których chyba raz płakałam^^
I oczywiście wszelkiego rodzaju baśnie i legendy ludowe i takie tam. Zawsze je uwielbiałam:>
Aha, i cała seria o Ani z Zielonego Wzgórza - do tego wracałam w podstawówce dziesiątki razy.
Źródło: fantazjon.pl/viewtopic.php?t=1307


Temat: Klusek na operacji
" />Klusku- bezogonku trzymam kciuki

Xen- musisz teraz na dobranoc, czytać Kluskowi na pocieszenie " PRZYGODY FILONKA BEZOGONKA"

http://img.nokaut.pl/p/74/ec/74ec58eb80 ... 00x500.jpg


Pozdrawiam
Źródło: fretki.org.pl/forum_new/viewtopic.php?t=5170


Temat: Książki
Z wszystkich lektur które do tej pory miałam nie przeczytałam w całości: "Puc, Buc i Bursztyn", "Przygody Filonka Bezogonka", "Krzyżacy" i "Syzyfowe Prace"
Uwielbiam kryminały, dlatego na mojej karcie bibliotecznej przeważają numery książek A. Christie.
Z obyczajowych lubię "Jeżycjadę" M.Musierowicz. Więcej z tego rodzaju nie czytam, bo często gęsto kończę na płakaniu w kącie |D
Źródło: kurs-manga.pl/forum/viewtopic.php?t=172


Temat: Filonek Bezogonek i Maja Śmietanka
Tytuł:Filonek Bezogonek i Maja Śmietanka
Autor:Gosta Knutsson

Ach! Dagmara wróciła ze sztokcholmu. Podobno tak tam pięknie.
Filonkowi odrazu chce się odwiedzić ciotkę szarlottę,która mieszka w Sztokcholnie. Jedzie tam razem z Monsem,Billem,Bulem. Kiedy dojeźdzają nie mogą znaleść cioci za to Filonek poznaje Maję która razem z mamą mieszka w piwnicy w której kiedyś było mieszkanie cioci Szarlotty.

Ola Sikora kl. Vc Sz.P.236
Źródło: bpwola.waw.pl/phpBB3/viewtopic.php?t=112


Temat: Biblioteka Hogwartu
"Boso, ale na miotle" (Boso, ale w ostrogach)
"Pędy mandragory" (Źdźbła trawy)
"Komnata Tajemnic" (Chata wuja Toma)
"Eliksiry" (Alkohole)
"Kamien filozoficzny" (Mroczny przedmiot pożadania)
"Miodowe Królestwo" (Sklepy cynamonowe)
"Skrzydło szpitalne" (Sanatorium pod Klepsydra)
"Pani Norris okaleczona" (Filonek Bezogonek)
"Pan Pettigrew" (Piotruś Pan)
"Pettigrew pierwszoroczniak" (Piotruś pierwszak)

Filmy:
"Hogsmeade" (Osada)
"Mugole" (Zwykli ludzie)
"Uczta w Hogwarcie" (Wielkie żarcie)

zainspirowane przez thin oraz dream team z czata:
"Huncwoci i Puszek" (Czterej pancerni i pies)
Źródło: forum.mirriel.net/viewtopic.php?t=487


Temat: Książka Waszego dzieciństwa
" />Pierwszą dobrowolnie przeczytaną przeze mnie książka była powieść Marii Kruger "Ucho, dynia, 125". Wcześniej widząc książki uciekałam od nich jak najdalej. Oczywiście, gdy byłam malutka bardzo lubiłam przeglądać ilustrowane książki dla dzieci. w domu mielismy też dość grube i stare wydanie Baśni z tysiąca i jednej nocy. Uwielbiałam opowieści mądrej Szecherezady. Szczególnie spodobała mi sie "Opowieść o dwóch siostrach, które swej najmłodszej zazdrościły". Za to przygody Sindbada żeglarza omijałam szerokim łukiem. Później przełamałam się i zaczęłam czytać Doktora Dollitle. Tak bardzo spodobała mi się ta książka, że nie tylko nadrobiłam braki w wykształceniu (w mojej podstawówce była to lektura) ale przeczytałam także dalsze części. Chyba tylko ostatniej nie doczytałam bo nie znalazłam jej w bibliotece. Strasznie lubiłam także opowieći o Pippi Lanstrung. A razem z moim młodszym bratem zachwycaliśmy się Przygodami Filonka Bezogonka. To były czasy...
Źródło: eksiazki.org/forum/viewtopic.php?t=4558


Temat: Astrid Lindgren
" />"Dzieci z Bullerbyn" to chyba największy dziecięcy klasyk. I, o ile pamiętam, była to druga przeczytana przeze mnie książka w życiu (zaraz po 'Filonku Bezogonku"). Taka naiwna, sentymentalna, ale nie sposób jej nie lubić. W Bullerbyn zamyka się historia dzieciństwa, wyraźnych zapachów i rozedrganych obrazków. No i ten epos przyjaźni
Źródło: eksiazki.org/forum/viewtopic.php?t=367


Temat: Książki naszego dzieciństwa, książki dla dzieci
Moje dzieciństwo to już prehistoria ale książki odgrywały w nim rolę wiodącą. Może dlatego, że telewizory dopiero wchodziły na rynek, w kinach też dla dzieci nie za wiele bywało. Tak więc u mnie na początku królowały baśnie, a potem już wszystko co do czytania się nadawało. Były miesiące, gdy potrafiłam wypożyczyć ze szkolnej biblioteki i oczywiście przeczytać ok. 30 książek.
Jakie książki uważam za najważniejsze w swoim dzieciństwie i dorastaniu. Będą to dwie serie: książki o Tomku Wilmowskim Alfreda Szklarskiego i seria Ani z Zielonego Wzgórza Lucy M. Montgomery. Myślę, że naznaczyły całe moje późniejsze życie. Ta pierwsza rozbudziła zainteresowanie geografią i pasję podróżowania. Ta druga zrobiła ze mnie osobę wrażliwą na drugiego człowieka i wiecznie niepoprawną romantyczkę.
Wciąż czytam książki m.in. z tych gatunków. Bardzo cenię Willbura Smitha, który bardzo dba o tło geograficzne i historyczne (akcja jego książek toczy się w Afryce) i wciąż lubię powieści obyczajowe (oczywiście nie tzw. "harlekiny"!) np. australijskiej powieściopisarki Patrycji Show.

Co czytałam moim dzieciom, no a teraz już wnukom? Nigdy nie było wieczoru bez książeczki tak u dzieci, jak i teraz u wnucząt. Było i jest ich mnóstwo. Ale wymienię taką ponadczasową, która podobała się kiedyś i podoba nadal: "Filonek Bezogonek" szwedzkiego autorstwa Gosty Knutsson. Wzruszająca, poruszająca różne problemy życiowe dzieci i tytułowego, spersonifikowanego kotka, wychowawczo znakomita.
Źródło: obecni.net.pl/forum/viewtopic.php?t=588


Temat: KONKURS ! KONKURS !!
" />Tom z bajki Disneya
Filemon i Bonifacy
Filonek Bezogonek
kotka Armande z "czekolady" Joanne Harris
kot Toma z Dziennkia Bridget Jones
Kot Hermiony z "Harry Potter Wiezien Azkabanu"
to tyle narazie
Źródło: forum.miau.pl/viewtopic.php?t=5406


Temat: Słuchaj kota swego...
" />Filonek Bezogonek mial za ofiarność i odwagę o ile dobrze pamiętam.
A to mądra kocica
Źródło: forum.miau.pl/viewtopic.php?t=404


Temat: Bylo: Pimpus Jest: karmienie psa - fotki
" />"Filonek Bezogonek i jamnik Janik" Nawet ją jeszcze mam w domu
Źródło: forum.miau.pl/viewtopic.php?t=11846


Temat: Bylo: Pimpus Jest: karmienie psa - fotki
" />Ja pamiętam tylko "Przygody Filonka Bezogonka". Jestem w końcu na prawie bieżąco z lekturami...
Źródło: forum.miau.pl/viewtopic.php?t=11846


Temat: Bylo: Pimpus Jest: karmienie psa - fotki
" />Tyle fajnych książeczek straciłem
Ja znałem tylko "Przygody Filonka Bezogonka"
Źródło: forum.miau.pl/viewtopic.php?t=11846


Temat: Z którą fikcyjną postacią...
" />The_Quattro - Filonek Bezogonek... ^^
Źródło: alk1b40.nastolatek.pl/forum/viewtopic.php?t=16832


Temat: Wszystkie cytaty nasze są
Będę totalnie strzelać, bo nie mam pojęcia, z czego to może być . "Przygody Filonka Bezogonka" Knutssona?
Źródło: forum.mirriel.net/viewtopic.php?t=3900


Temat: KONKURS ! KONKURS !!
" />No to już jestem i wreszcie, pomimo przeszkód technicznych i działalności złośliwych goblinów, podaję wyniki konkursu, zliczone pracowicie i bezstronnie (albo i nie? ostatecznie nikt nie bywa całkiem bezstronny?). A więc:

FANFARY ! FANFARY !

Pierwsza – Kama Wymieniłaś 15 kocich bohaterów, nawet jeśli pomyliłaś trochę autorów („Miauczy kotek: miau” i „Pan Tralaliński” są Brzechwy). Byłoby więcej, ale przy „Miauczy kotek: miau” wyprzedziła Cię Lora. Za to uznaję Ci Salema od Sabriny, pomimo, że chwilowo umknęło Ci imię. Dziękuję za Pimpusia Sadełkę Konopnickiej, to chyba druga moja w życiu kocia lektura (pierwsza była poczytajka „O kotku, który nie chciał być kotkiem”). Kota od Ali też trochę trudno pamiętać, właśnie dlatego, że wszyscy go znamy. A pers od Stuarta Malutkiego nazywa się Śnieżek.

Druga – Padme Masz 15 kocich sztuczek, wyszło ciekawie, nawet kot u Okudżawy (a nikt już nie pamięta czarnego kota Teofila u Karela Gotta?). Z tym z „Rusłana i Ludmiły” było tak: „kiedy stąpi z lewa, kołysanki śpiewa, kiedy stąpi z prawa, bajki opowiada”. Występuje też u Strugackich w „Poniedziałek zaczyna się w sobotę” jako sklerotyczny Wasyli. Tolkienowskiego kota z gospody uznałam, pomimo że Zuza wcześniej go wspomniała – ale jako kota z filmu, a Ty cytujesz z książki (no więc właściwie to całkiem inny kot?). Panią Norris podebrała wcześniej Oberhexe. Nie wiem, czemu miałabym mieć za złe „śmieci”, odsiałam je sobie z ewidencji bez problemów i w sumie trudno tak na śmiertelnie poważnie! Ale kota o dziewięciu ogonach nie zaliczę, bo to po pierwsze nie kot, a po drugie trudno go „ulokować” w konkretnej pozycji literackiej.

Trzecia – Catsnkit 12 sztuk kociarni, a byłoby znacznie więcej, gdyby nie powtórki: wyprzedziła Cię Kama, Lora, Tomekk, Ana i Keskese. Film „Sprytne kocisko” miał tytuł oryginalny „The Darn Cat” (stąd inicjały DC), znaczy „To cholerne kocisko”. Czytałam książkę i na niewidzianego wydaje mi się, że film był gorszy. Pokemony od dawna podejrzewałam o kotowatość, ale nie byłam w stanie ich oglądać.

Czwarci – Lora i Estraven Po 11 sztuczek.
Lora – wypadł Ci tylko Kot w Butach, uprzedziła Cię Olat. Kotek przy kominku był Kownackiej: „Mały Jasio kotka przy kominku spotkał. Ukłonił się kapeluszem - porozmawiać z kotkiem muszę: - Miał kotek siostrę? - Miau!... - Miał kotek...” Filonek Bezogonek miał nie tylko wznowienia, ale i ciągi dalsze, nie pamiętam już ile, ale nabywałam wiernie.
Estraven – same kocie jednostki z fantastyki najrozmaitszej!

Piąta – Oberhexe 10 sztuk. Koty z zaprzęgu Freyi napotkałam gdzieś jeszcze ostatnio... może u Przewodasa? Gummitch, bohater ze czterech opowiadań Fritza Leibera pojawił się po raz pierwszy w „Czasoprzestrzeni dla skoczków”, u nas w NF (a nie w SF, które z paroma wyjątkami drukuje wyłącznie polską fantastykę).

Dalej idzie Tomekk 5 sztuk (no bo koćki z „Kociej Mamy” to jedna gromada).

Ana i Agal po 4:
Ana – Lora uprzedziła Cię z Bonifacym i Filemonem, a ten co to „naprawią” i „posprzątają” to był Bonifacy (chyba że to mnie się pomyliło?). Kot z Cheshire oprócz „Alicji” jest też bohaterem cudownego opowiadania mistrza S. „Słoneczne popołudnie”.
Agal – w czterech różnych opowiadaniach Grabowskiego (żołnierski kot miał na imię Bajbuk).

Teraz Vivien, Olat, Kasia D. i Zuza – po 3 kociska.
Vivien – „Pieśń Łowcy” to konkretnie animal fantasy, tak jak np. "Wodnikowe Wzgórze". Fritti miał w oryginale przydomek Tailchaser, ja bym to przetłumaczyła Goni-ogon ("Pieśń Goni-ogona"?) i zżymałam się trochę na zmarnowanie takiego ładnego przydomka.
Olat – kotek z „ostrymi pazurki” był Jachowicza.
Kasia D. – niestety, nie udało mi się znaleźć wierszyka z niemowlakami. U Colette była jeszcze też biała kotka Klaudyny, Fanszetka.
Zuza – zaliczyłam tolkienowskiego kota z gospody oddzielnie z filmu (u Ciebie) i oddzielnie z książki (u Padme). Natomiast jeśli chodzi o koty u Grocholi, to pewnie powinnam Tobie i Ivci policzyć po pół punktu, czy jak? Tak czy siak byłaś pierwsza.

No i już tylko pojedyncze „osiągnięcia”:
Keskese – z Kotykiem,
AnnaP.P. – z Ryżym Plackiem Jana Tettera,
Alanta – bardzo porządny kot, ten od Ruffa.
Macda – komiksy też się liczą, i nie wszędzie z kociskami miło się postępuje.. niestety. Eeee... to już mnie zmąciłyście tym Grocholą – sama nie czytałam, więc nie wiem (no w sumie do punktacji to i tak już nie ma znaczenia, na emilowy pakiecik i tak zarobiłyście).
Inka – nie mam pojęcia, co to za kotek, ale może wiesz, co piszesz?
Ivcia – te pół punktu za Potem od Grocholi?

Oczywiście tak „z przysiadu” nie dało się wyliczyć wszystkich. Nikt nie pamiętał na przykład o Kocie Feliksie, poprzedniku Myszki Miki. I o kotach u L.M.Montgomery, a było ich mnóstwo – np. w którymś z tomów o Ani był kocur imieniem Dr.Jekyll i Mr.Hyde (w dzień senny i mruczący w słońcu Dr.Jekyll – o zmroku zamieniał się w dzikiego Mr.Hyde’a). I o „Kocie, który chodził własnymi drogami” Kiplinga. Zaś Makawity (rodem z „Kotów” Elliota) wystąpił w „Brombie” i „Trzynastym piórku Eufemii” Macieja Wojtyszki. No i można by tak bez końca...

Dziękuję wszystkim okropnie serdecznie za przegrzebanie pamięci własnej i otoczenia.

Nagrody pewnie zacznę wysyłać od poniedziałku, najpierw muszę uzyskać na priv od zwycięzców co sobie życzą dostać i gdzie, po kolei do wyczerpania papierowych nagród. Nawiasem mówiąc jeszcze dziś przydybałam malutką kocią mangę, „Cześć, Michael” nr 2 autorstwa Kobayashi Makoto (hm, hm, ma... koto?) i też dołączam do kupki do wysłania. A cała reszta uczestników, nawet najmniej „zasłużonych” w konkursie, dostanie emilem nagrody pocieszenia – upakowany ładnie self–extractor z tekstami sześciu kocich (mniej lub bardziej) opowiadań z Nowej Fantastyki.

Zamykam konkurs cytatem z „Czarodzicielstwa” Terry Pratchetta:

„– Chciałem powiedzieć - wyjaśnił z goryczą Ipslore - że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
– KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE."
Źródło: forum.miau.pl/viewtopic.php?t=5406