Wikipedia od środka by maikking

Temat: Kolekcjoner
Gdy już bohater skomentował swoją sytuację jak i zapachy, uwagę w końcu skierował na zamknięte drzwi. Na swoje szczęście zwykłe naciśnięcie klamki wystarczyło, by stanęły przed Durhamem otworem.
Wtedy to jego oczom ukazała się ściana. Ozdobiona ozdobną firanką przechodzącą wzdłuż, naprzeciwległa ściana szerokiego na półtora metra korytarza. Rozchodził się w obie strony i z obu kończył się rogiem, za którym mogło znajdować się coś więcej.
W korytarzu, po tej samej stronie znajdowały się jeszcze 2 pary drzwi. Pokój bohatera był umiejscowiony pomiędzy nimi.
Nim Durham zdołał zdecydować co dalej, zza rogu po prawej stronie wyszła ubrana w szatę czarną po stronie wewnętrznej i białą po zewnętrznej. Wielkie naramienne nakładki sprawiały dodatkowe wrażenie masywności i potęgi. Istota miała ciemno czerwoną skórę, białą brodę i długie włosy tego samego koloru. Przymocowany do pleców tkwił długi kostur.
Istota, wstrzymała dość szybki krok na widok bohatera. Twarz, przypominająca ludzką, wykrzywiła się w przyjaznym uśmiechu.
Po chwili zza rogu wyleciały dwie małe skrzydlate istoty, przypominały miniaturki demonów i nie wyglądały zbyt groźnie. Również przystanęły utrzymując się w powietrzu, nad ramionami humanoida. Ten zabrał głos jako pierwszy.
"Ach, mój okazik rozbudził się. Słychać go w całej posiadłości." słowa te wygłoszone we wspólnej mowie, brzmiały jak gdyby były skierowane do dziecka.
Źródło: tal.webd.pl/viewtopic.php?t=1065



Temat: Komentarze do NiecoDziennika Zuzzy :)))
Już jestem z powrotem...

KZe, kontynuując, sprzęt grający też będzie schowany na półce w szafce, tylko nie zdążyliśmy jeszcze zrobić dziur na kable. Jakoś boli od razu niszczyć nowy mebel ;-)

Grazia, Jaki rozpęd... Przecież my już prawie 4 miesiące mieszkamy... Wstyd... Ale przecież to też wszystko przez stolarzy drzwiowych. Ja się z nimi umawiałam na pomiary w czerwcu, a przyjechali pod koniec sierpnia.. Przez to musiliśmy się wprowadzić ,bez drzwi, schodów, listew, pomalowanych pokoi... Stolarzy dobić :-) Tylko, ze my wybralismy przeprowadzkę na budowe...

Lampy były raczej drogie ;-) Chociaż to oczywiście pojęcie względne.. U mnie na szczęscie było tylko 7 kinkietów w całym domu :-) Plus 7 oświetleń obrazów :-)

Zelijko, miód na moją duszę skołataną ;-) Krzesła miały być jak najprostsze. Ale takie najtrudniej znaleźć oczywiście.... Co do firanek to w salonie ich nie będzie. Planuję tylko ozdobne zasłony upięte po bokach, pewnie nigdy ich nie bedziemy zasłaniać. Na szczęście od strony ogrodowej długo nie będziemy mieć żadnych sąsiadów. Gorzej z frontem.. Ale tu się jeszcze waham...
A ja Ci tak napiszę: dopóki Zelijka tu zagląda to warto pisać :-)

Pozdrowienia!!!!!
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=30482


Temat: Założenia do projektu -> poszukiwania -> klops :(
mając na myÂśli 120-130 m2 pisałem o powierzchni uzytkowej bez garażu - garaż niech ma i 40 m2. Prawda jest taka, że stać mnie na wybudowanie ciut za dużego domu - ale z pewnoÂścią nie stać mnie na jego dobre wykończenie :-). MyÂślę, że ten problem dotyka nie tylko mnie.

Garaż jest ze dwa razy tańszy i to jest fakt - fundamenty, Âściany i dach to nawet nie połowa kosztów. Na 100% nie bedę kładł w terakoty za 80 zł/m2 w garażu. Nie będę w nim montował ogrzewania, kładł kabli audio-vido, parkietów, montował ozdobnych drzwi, dużych okien, wieszał firanek, rozkłądał dywaników, tapetował, wieszał ozdobnych lamp. Nie będę w nim dawał eleganckiech tynków - drogiej farby, listew przypodłogowych, podłączał do klimatyzacji i wiele wiele innych.

W między czasie znalazłem projekt, który jest coraz bliżej tego co oczekuję:
http://www.domnahoryzoncie.pl/pl/index.php?s=79&sid=5
Jak widać komunikacja dużo nie zabiera powierzchni.
Ale to jeszcze nie to: trochę za mało pomieszczeń gospodarczych, za mały odrobinę geraż, brak jakiegoÂś jednego elementu architektonicznego który czyniłby go tym wyjątkowym .. ale już bardzo blisko (w wersji lustrzanej) :-). I co najważniejsze - dół nadaje się do NOrmalnego zmiaeszkania bez potrzeby natychmiastowej adaptacji góry.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=53913


Temat: Dekoracja okna
A ja mam w salonie taki nieszczęsny układ okien. Drzwi na taras są ciągle "używane", nawet w zimie, bo pies lata na okrągło. Okna są prawie pod sam sufit, nie tak jak na tym obrazku, więc ozdobne karnisze nie wchodzą w grę. Albo szyna przy suficie albo coś co sie zmieści na 10 cm ściany nad oknem. Macie jakieś pomysły? Ja zgłupiałam z tym salonem. Mam jakąś niemoc dekoratorską. Nie moge wybrać ani koloru ani czegoś w okna.
Do tej pory wisiały długie firanki plus 3 zasłony między oknami, ale mam ich troche dosyć. Obrywały się za każdym razem jak otwierało się drzwi balkonowe. U córki też jest takie nieszczęsne okno z dolepionymi drzwiami balkonowymi i niedługo (jak dojdzie tam remont) też będę musiała sie z tym zmierzyć.

[/img]http://img508.imageshack.us/img508/5...saloniehi9.png
http://img508.imageshack.us/img508/o...png/1/w640.png[img][/img]
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=19809


Temat: Dziennik jakich wiele
Posadzilam kapuste ozdobna i co? oczywiscie mszyce ja zaatakowaly ale juz spryskane zdychaja powolutku :D

Dejw konczy malowac, musimy przygotowac wszystko pod jutrzejsze szafy...

ale jestem ciekawa jak beda wygladac. :roll: :roll: :roll:
jedna jest z bialego szkla (w naszej garderobie) a druga z czarnego czy grafitowego lustra w wiatrolapie.

No i tapety czekaja do czarnego wiatrolapu- ale tapety to chyba po cyklinowaniu??? co myslicie?

Tatko skonczyl kompostownik, jest taki z prawdziwego zdarzenia.

Jutro przyjezdza ekipa Ducha!!!!!
jak ja sie ciesze, w koncu zrobi sie tak domowo.
No i Malgos w czwartek sie bedzie dzialo :lol: :lol: :lol:

Do jadalni stol przyjezdza w srode wraz z szafka do lazienki.
lazienka prawie skonczona, prawie bo nie dojechaly te mocowania kryte do kibla :evil:

Powoli moge powiedziec to juz jest nasz dom....

Dzis dzwonilam do stolarza co z moimi drzwiami (jeszcze nie ma) maja byc do 20 lipca...

zastanawiam sie czy wobec opieszalosci szklarza zamawiac u niego szklo do kuchni i na barek (ma juz wymierzone) czy szukac kogos innego, ale to znowu czas a tego nam brakuje....

Musze zamowic firanki i karnisze!!!!!!

Czy ja sie wyrobie do parapetowy? :roll: :roll: :roll:

halogeny w sciance podswietlanej juz 3 razy zmienialismy, nie podobaly mi sie....

jest cala masa drobiazgow ktorych juz powoli nie ogarniam...

np ciagle zapominam dowiedziec sie gdzie moge kupic mocowania drzwi do winiarki bo musze zmienic z prawych na lewe a w komplecie nie mialam. ktos wie? winiarka liebherr, moze w serwisie? :roll:
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=87137


Temat: kłopot z doborem firanek
Ja też bym dała na jednym karniszu proste zasłony lub firany do ziemi - przy drzwiach tarasowych i oknie obok wygodniej byłoby, gdyby były dzielone pośrodku. Oczywiście dobrane do stylu urządzenia wnętrza.

W naszym salonie też są drzwi tarasowe (ze środkowym, przesuwnym skrzydłem) i jedno okno 150x150 na sąsiedniej ścianie.
Dopóki miałam udrapowane firanki - "udrapowanie" polegało na na ułożeniu w takie ćwierćkola jak na zdjęciu aguś i związaniu w supeł najtańszych firanek w siateczkę z IKEI :oops: - pies ciągle się o nie zahaczał, zwłaszcza jak zobaczył kota na podwórku i szczekał 8) . W fałdy notorycznie zaplątywały się muchy i inne paskudztwa. Po niespełna roku firanki do wyrzucenia, dobrze, że to prowizorka za parę groszy - nie było szkoda.

Teraz mamy dość gęste firany ściągnięte na górze ozdobną taśmą i luźno spływające do ziemi - ładnie się układają i są praktyczne. Dla mnie ważne było, aby wpuszczały światło, a jednocześnie były wieczorem nieprzejrzyste z zewnątrz. Nie przepadam za połączeniem zasłon i firan na jednym oknie.
Źródło: betaforum.muratordom.pl/showthread.php?t=130078


Temat: Żaluzje...
Dot.: Co do rolety ?
  ad.3. acha, mozna jeszcze inaczej, choc nestety nie mam zdjecia :( U siebie mam caly parapet zastawiony trzema wielkimi kwiatami (hoja, dracena i juka o wys. ok.1m) w wiekszych, ceglanych doniczkach. Poza tym jakos tak zbiera sie na parapecie wiele drobiazgow: ozdobne swieczki, figorki, butelki i wszelkie pamiatki i prezenciki :) natomiast na karniszu zawieszona jest jedynie delikatna siateczka powiazana ozdobnie ze sznurka i szklanych paciorkow (pnie sie po nim hoja)... I gdy swieci przez to slonce, w pokoju czuje sie jak w oranzerii czy nawet ogrodzie, natomiast przez pozostala czesc dnia rosliny stanowia przyjemna optyczna zaslonke od sasiadow (choc wiadomo ze wieczorem jest to zludne wrazenie i doskonale widac wszystko co dzieje sie w oswietlonycm wnetrzu ;) ) Wtedy w razie potrzeby pomagaja na szczescie rolety (zewnetrzne niestety, choc i tak nie zaslaniam ich do konca, bo kwaty na dole sa wystarczajaco bogate :) )... Natomiast czesciej uzywane drzwi balkonowe zaslaniam dwoma delikatnymi tkaninami (stara haftowana w kwiaty firanka babci przefarbowana na zielono i bezowa polprzezroczysta zaslonka z lekkimi motywami roslinnymi wykonczona podobnymi paciorkami j.w.)... ech, ale sie napisalam. niestety nie mam aparatu, wiec staram sie jak moge ;) Wiec jesli kochasz zielen i kwiaty.... to czemu nie sprobowac?
Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=101929


Temat: DOM TOLI
AnetaG, moja plaża, pustynia, czy jak ją tam zwał ma się dobrze.
Nic się nie dzieje, nawet nie kurzy się specjalnie, przyglądam się kamyczkom, lśniące. Pewnie dlatego, że to we wnęce. Jak się zakurzą, zawsze można je zebrać, spłukać i rozsypać jeszcze raz. U mnie w tej plaży to nie jest piasek plażowy, tylko akwaryjny, czyli właściwie bardzo drobne kamyczki.

Arcobaleno, dziękuję Ci kochana za to słonko, dopiero dziś dotarło, po południu przedarło się przez chmury i pierwszy raz zaświeciło od dawna. Oczywiście natychmiast wyszłam do ogrodu, przycięłam swoje wierzby, trawy ozdobne, berberysy. Od północnej strony jeszcze leży śnieg, ale już go nie wiele. Pierwsza po zimie kawa na tarasie dziś wypita :D

Ivonesca, AgaJ.G., wyczaiłam dziś żonkile, wychodzą z ziemi.
I kupiłam dziś dwie róże pnące, czerwoną i różową pełną i piękną herbacianą wielkokwiatową. I teraz już tylko czekać na znaczne ocieplenie.

Nitubaga, Aga Żona Facia, nic nie musicie robić ze swoimi młodymi trawnikami. Żadnej areacji, żadnej wertykulacji. Tylko nawozić, podlewać i patrzeć jak się pięknie zagęszcza. No i oczywiście fotografować i chwalić się tu na forum swoim zielonym dywanem.
Ja mam trawnik kilkuletni, bardzo gęsty, więc muszę zabieg wertykulacji wykonać, by rozluźnić darń, wybrać zalegający filc, dotlenić ją.
Ale poczekam z tym do kwietnia.
Rododendronów jeszcze nie odkrywam. Najstarszego nie okrywałam wcale. Zobaczymy czy będzie jakaś różnica w kwitnieniu między tymi opatulonymi, a tym nieokrytym. Jednej hortensji też nie okryłam, wystawiłam na ciężką próbę. Mam nadzieję, że się nie obraziła i przeżyje.

Dziś obudziłam się rano, za oknem pochmurno, w domu chłodno, bo okazało się że od 4 rano nie było prądu, piec się nie załączył. Na gorącą kawę nie było szans, bo mamy płytę indukcyjną. Przymknęłam oczy i wyobraziłam sobie że jest gorące lato, budzę się i widzę błękitne niebo, wstaję, rozsuwam firanki lekko poruszane wiatrem z uchylonych okien, szeroko otwieram drzwi balkonowe, wychodzę i wdycham poranny zapach jeszcze wilgotnych od rosy łąk. Siadam w wiklinowym fotelu, na kolanie ląduje zabłąkany motyl...ech....życie może być piękne :wink:
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=20296