Wikipedia od środka by maikking

Temat: Szczęśliwe Marcowe mamy 2010
Ja przytyła 4 kg, od początku ciąży, teraz brzuszek mi trochę wyskoczył w porównaniu z trzema tyg w tył, ale waga nie drgneła.

http://parenting.pl/galeria/data/500...ek_18_tydz.jpg


Wysprzątałam wreszcie sypialnie. Ilość ciuchów jakie porzucone urosły w hałdy po prostu była nieprawdopodobna. Spakowałam letnie ciuchy, wyprałam i poukładałam zimowe swetry i inne. Odkurzyła, wyprałam firanki i zasłony (mamy na szczęście tylko w sypialni i u Szymka w pokoju zasłonki........nienawidzę tego robić), zmieniłam pościel.........ale czuję trochę teraz wysiłek w brzuszku. Cóż czas na odpoczynek, a niedługo zwijam się po Szymona.
Źródło: parenting.pl/showthread.php?t=8110



Temat: pomysly na ciekawe upiecia firan

  Z tych linków możesz czeprać pomysły [img]/images/forum/icons/smile.gif[/img]
firany
zasłony
dekoracje
galeria
galeria1
galeria2
galeria3
galeria salon
galeria kuchnia, jadalnia
galeria pokój dziecka
galeria sypialnia
galeria inne

Kinga

Źródło: forum.dziecko-info.com/showthread.php?t=170705


Temat: Ocena funkcjonalnosci wnetrz
No tak. :D
Dom dla rodziny 2+4+1 starsza osoba wymagajaca opieki+2 psy.
Glowna funkcja: rodzinna, ale od czasu do czasu rowniez przyjmowanie gosci i organizowanie imprez okolicznosciowych. Ale bez przesady, bo przyjecia na 15+ osob urzadza sie w restauracjach (taniej, nie trzeba sprzatac, pani domu nie musi latac z garami).
Podstawowe zalozenia:
- pomieszczenia duze, bez nadmiaru klitek i kliteczek.
- dom polotwarty, czyli pomieszczenia oddzielone, ale bez uciazliwej komunikacji. Stad tez duzy hol jako wezel komunikacyjny.
- przestronna kuchnia jako miejsce gdzie spedza sie duzo czasu (uwielbiamy gotowac). Prawdopodobnie miejsce na kuchnie weglowa, piec z zapieckiem i poduchami itp.
- oddzielenie czesci sypialnej od dziennej
- czasami chciałbym pobyć sam z zona, czasami chcialbym poogladac film, ktorego inni nie chca ogladac, czasami ktos przyjdzie i chcialbym zeby dzieci poszly na gore, ale przeciez nie musza siedziec zamkniete w sypialniach. Mysle ze to tez trzeba brac pod uwage.
- gabinet/biblioteka, ale nie jako miejsce typowe do tyrania, ale raczej takie gdzie mozna spokojnie poczytac ksiazke, przyjac goscia, ktorego nie chce sie wpuszczac z jakichs powodow do salonu, od czasu do czasu odrobic jakas "prace domowa", skorzystac z internetu, przechowywac jakies papiery itp.
- duzy salon z duzym otwartym (!) kominkiem, bardziej rodzinny niz reprezentacyjny. Kominek nie bedzie podstawowym zrodlem ogrzewania.
- zadnych dziwactw. To ma byc normalny dom z normalnymi wnetrzami, a nie muzeum, galeria czy inna cepelia.
- nie pracuje w domu, dlatego nie jest to miejsce do przyjmowania osob z ktorymi mnie lacza kontakty sluzbowe. Wylacznie rodzina i znajomi.
- lubie drewno, mosiadz, zeliwo, stal, firany i zaslony, zyrandole, kinkiety, cegle, kamien, stonowane kolory. Nie lubie tworzyw sztucznych, szkla, gipsu, halogenow (poza kuchnia i lazienkami), zaluzji, chromu, jaskrawych barw.
- uwazam ze pewne rozwiazania musza byc wziete pod uwage, na przyklad: toaleta nie moze byc widoczna z salonu, ale nie moze byc tez tak umiejscowiona zeby gosc mial klopoty z trafieniem. Miejsce do prania tam gdzie sie trzyma ciuchy, czyli na gorze zeby niepotrzebnie nie robic kilometrow.
- jezeli zdarzy nam sie przyjac jakichs gosci na noc, to chcialbym zeby dla ich i domownikow komfortu, czesc w ktorej beda spali/myli sie byla oddzielona od naszych pomieszczen, ale z mozliwoscia latwej komunikacji w razie potrzeby.
- Ze wzgledu na ksztalt dzialki i sasiedztwo, szeroki dom typu "dworek" nie wchodzi w gre.

Mowiac szczerze to najwieksze watpliwosci mam w 3 kwestiach:
1. czy schody nie sa zbyt strome i czy nie beda niewygodne.
2. dziwaczne lazienki na pietrze przy glownej sypialni, ale to mozna bez problemu zmienic. A moze cala gore pozostawic otwarta, a pozniej sobie postawic scianki wg uznania? No tak, ale pozostaje parter.
3. Kuchnia calkowicie otwarta... sam nie wiem... Moze polotwarta bylaby lepsza. Taka jak na przyklad tu:
http://www.dom-jednorodzinny.pl/inde...trance=#bottom

Szczerze mowiac to sam troche mieszam bo w tej chwili rysuje mi sie zupelnie inny projekt, nad ktorym myslelismy prawie rok czasu. Architekt jest chwilowo "zastopowany", bo ten ktory znalazlem w sieci tez mi sie wydaje bardzo fajny, a nie chcialbym pozniej pluc sobie w brode. No i teraz klopot. :-?

Formuluje pytanie inaczej :wink: :
Jakie sa wady jezeli chodzi o funkcjonalnosc wnetrz w w/w projekcie?
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=73889


Temat: "Dom za rogiem" - Marta, Radek, Kuba i Pawełek
Zaczęły sie ferie - Kuba sprzedany dziadkom do Bydgoszczy - odpocznie sobie od nas i od młodszego brata, który nieustaje w atakach na niego (jednocześnie strasznie za nim tęskni!!)

Wczoraj po pracy pojechałam z Pawełkiem do naszego ulubionego sklepu - kupiłam tam stolik nocny i szafkę pod TV do sypialni - i się wściekłam na mój durny samochód.... Który okazał się za mały na paczkę z szafką.......oczywiście mąż posiadający 2 telefony komórkowe nie odbierał żadnego.
Nie muszę więc mówić, że temperatura podniosła mi się do wrzenia.....
Co było robic - wróciłam do sklepu - Pan mi mówi, że ok, - ale mąż MUSI dziś odebrać -
ja mu słodko, że nie bardzo - bo się dodzwonic nie mogę....
To on , że w takim razie trzeba bedzie zwrocik zrobić - na co ja mu, że ja nie chcę zwrocika - tylko szafkę - ale nie mam jej jak zaoakowac do auta....
A w tle zmączony Pawełek, który tego dnia postanowił, że spac po południu nie będzie - więc o 19.00 juz się słaniał na nogach....
Wrrrrrrrr!!!!! Na szczęście Pan się mnie chyba troche przestraszył - bo ostatecznie powiedział, że "Pani sie nie denerwuje, męża nie skrzywdzi - tylko przyśle go jutro...."

Pawełek strasznie mnie uprosił o tablicę-sztalugę z Ikei - dawno się tak nie cieszył ;-). Dziś rano sobie na niej ładnie malował.
Kupiłam też brakujące zasłony do jadalni.

Myśle - co by tu zrobic w gabinecie - i tak mnie dziś olśniło, że może kupie drewniane żaluzje i pojedynczy karnisz na jakąś delikatna firankę - to może byc fajne.

Dziś mu oszczędzę "zakupowania" - ale jutro pojedziemy wybierac kanapę - chciałabym tez dywan do Kubusia i naszej sypialni. Takie żeby było miło wychodząć z łóżka postawić noge na czymś miękkim i ciepłym.

Szukam tez listew do łączenia podłóg z płytkami w kolorze merbau - ale nigdzie nie moge znaleźć - jutro zajdziemy do komfortu - może tam coś bedzie (no i te dywany pooglądam).

Umieściłam tez wczoraj kilka zdjęć w galerii - ale musze przyznać ze wstydem - ża najpierw trzeba by posprzątac w domu, bo bałaganem chwalić się nie wypada.

Z takich podsumowań - jak na razie z wiekszości rzeczy jestem zadowolona - nie lubię tylko baterii w kuchni - już przy zakładaniu połamał się taki metalowy (chyba???....mam nadzieję....) kołnierzyk przy wężu do wylewki - i trzeba było nowy dokupić. Może miałam pecha - ale RAF więcej nie kupię....

No i nauczke mamy - że na przyszły sezon to węgiel się kupuje latem a nie zimą - i tak zamierzamy zrobić (zamiast 940 - 740 za tonę pieklorza).
No i dramat jakiś z szambem - no raz w miesiącu to mus wywozić - ale w tym przedsiębiorstwie z którym mamy podpisaną umowę - to sie chyba trzeba umawiać z miesięcznym wyprzedzeniem !! Mamy też mały zonk ze śmietnikiem - bo umowe podpisaliśmy - w okolicach 20 stycznia dostarczyli nam śmietnik - ale do dzis ani razu nikt po niego nie zajechał ---- a rachunki za wywóz nam przysłali ;-) To się nazywa robic biznes ;-)

No i mam moralnego kaca - bo dziś wychodząc do pracy nie wsypałam do karmnika słonecznika i nie zawiesiłam słoninki...... Shame to me!!!!

A w sobote przychodzi nasz pan geodeta - zbieramy kwity do odbioru domu....
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=100824